wtorek, 18 sierpnia 2009



Mija dokladnie rok od kiedy wrocilam z mojej pierwszej wyprawy do Indonezji. Spedzilam dwa miesiace w bagnisto - torfowym lesie Sabangau w centralnej czesci Borneo, w otoczeniu niesamowitej przyrody i fantastycznych ludzi. Bez przerwy mysle o tym, zeby jeszcze kiedys tam wrocic...

W rok po powrocie z usmiechem spogladam na lezacy wsrod sterty papierow paszport. Otwieram go raz jeszcze, zeby sie upewnic. Wciaz jeszcze nie moge w to uwierzyc, ale jest - wiza z rocznym pozwoleniem na pobyt w Indonezji. Wlasnie teraz marzenie zaczyna sie spelniac...

2 komentarze:

  1. Well enjoy that country again..............

    OdpowiedzUsuń
  2. Sure i will follow your blog with my limited Polish...lol

    OdpowiedzUsuń