sobota, 9 lutego 2013

Trzymajcie kciuki // Fingers crossed


Jutro wracam do Batikap. Już poprzednio miał to być mój ostatni miesiąc, ale tak się złożyło, że jednak zostaję nieco dłużej :). Dzięki temu będę miała okazję uczestniczyć i częściowo również koordynować następne, już piąte w sumie a pierwsze w tym roku, uwolnienie orangutanów. Już nie mogę się doczekać!

Targają mną już teraz mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się na powrót do domu bo minął już rok od czasu gdy ostatnio widziałam się z moją rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Podczas tych 12 miesięcy dwukrotnie zostałam ciotką. Nie wiem dziewczyny czy zdajecie sobie sprawę, ale uzurpuję sobie taki status zarówno dla Kajtka jak i Wojtka :). Więc chciałabym maluchy jak i ich rodziców na własne oczy zobaczyć. Z drugiej strony mimo tego, że jeszcze wciąż mam przed sobą ponad miesiąc uganiania się za orangutanami na samą myśl o wyjeździe żal serce ściska. W końcu, co chyba oczywiste uwielbiam to co teraz robię, miejsce w którym to robię i ludzi z którymi pracuję.

Przede mną ekscytujące i pracowite kilka tygodni. Mam nadzieję, że będą równie udane jak wszystkie poprzednie. No i kto wie, może las nam się wzbogaci nie tylko o nowo uwolnione osobniki ale także nowo narodzone? Już dość długo czekamy na potomka Monic :).

Trzymajcie kciuki za powodzenie wypuszczania oraz śledźcie cały proces na http://goingback2dforest.wordpress.com/.

Z ostatniej podróży do Batikap. 
Efekt: jeden samochód się zepsuł, drugi utknął więc dopiero 
o 12 w nocy dotarłam na piechotę do wioski po 2 godzinach marszu. 
//
From my last trip to Batikap. 
Result: one car broken other stuck in the mud 
so I arrived in the vilage at midnight after taking 2h walk.


Z mojej ostatniej podróży z Batikap, samolotem tym razem, 
że szybciej to jedno, ale te widoki....
//
From my last trip from Batikap, this time by plane. 
Faster that is one thing, but the views...


©BOSF photo by Anna Marzec
Astrid i jej pociecha :) 
//
Astrid with her baby :)


Częsty gość w domu OuTrop w Palangkarayi. Zwykle znajdujemy je w łazience.
//
A frequent visitor in the OuTrop house in Palangka. 
Usually we found them in the bathrooms.

--

Tomorrow I will go back to Batikap. I know last time supposed to be my last month in the jungle but it happened that I am staying a little longer :). Thanks to that I will have the opportunity to participate and partly also coordinate the next, fifth in total and the first in this year release of orangutans. I can't wait!

I have a mixed feelings right now. On the one hand I am happy to return home because it's been a year since the last time I saw my family, friends and colleagues. During those 12 months I became an aunt twice. I'm not sure that you girls realize, but I usurps this status to be an aunt for both Kajtek and Wojtek :). I would like to finally see both of them but also their parents. On the other hand, despite the fact that I still have more than a month of chasing orangutrans ahead of me, still the thought of leaving makes me sad. In the end, what's obvious I guess, I love what I am doing now, and the place where I do it, and the people I work with, not mention orangutans themselves.

But ahead of me, an exciting and busy few weeks. I hope it will be as successful as the previous ones. And who knows, maybe the population of orangutans will increase not only over newly released individuals but a newborn as well? Well, it has been quite a long time that we're waiting for the child of Monic :).

Keep your fingers crossed. You can follow next release - the entire process and stay up to date by checking for news here http://goingback2dforest.wordpress.com/.

środa, 2 stycznia 2013

Witaj 2013ty! // Welcome 2013!

Koniec jednego i początek drugiego roku to czas podsumowań, postanowień i życzeń. No to żeby nie odbiegać od tej normy:

Podsumowanie
W ubiegłym roku rozpoczął się projekt uwalniania orangutanów z Centrum Nyaru Menteng w rejonie Bukit Batikap. Projekt przygotowywany był latami i odpowiednia lokalizacja do tego celu poszukiwana była równie długo. Niemniej właściwe uwolnienia zaczęły się właśnie na początku 2012 roku. 44 orangutany wróciły do lasu. Cztery w lutym: Astrid, Monic, Tantri i Tarzan; jedenaście w marcu: Komeng, Ompong, Bang Jagur, Mama Tata, Tata, Kali, Yaya, Bunga, Jojo, Heldy i Ika; osiem w sierpniu: Sempung, Sumbing, Maradona, Abam, Onceng, Jessica, Ebol i Mama Ebol; i aż dwadzieścia jeden w listopadzie: Jamal, Mangkutub, Paluy, Gundul, Gusti, Giant, Kopi, Iyos, Terusan, Jamiat, Menteng, Leonora z Lamarem, Chanel z Charliem, Gadis z Guru, Sif z Sifą oraz Emen z Embongiem.
Zanim rok dobiegł końca liczba 44 się jednak zdezaktualizowała. Wszystko dlatego, że urodził się nam pierwszy orangutan poczęty w Batikap!!! Astrid została mamą szybciej niż się tego spodziewaliśmy, a Tarzan - dumny tata nie oddala się od potomka. Jednym zdaniem 44 orangutany zostały uwolnione, 1 się urodził i przynajmniej jeden kolejny został poczęty. No to co? Chyba niezły rok?

A teraz nieco osobiście. Od rozpoczęcia projektu w Batikap pomagam BOS i mam niesamowitą okazję po każdym uwolnieniu obserwować orangutany w ich nowym środowisku. Ta praca to nawet nie spełnienie marzeń, to coś więcej :). Miniony rok był intensywny, pełen wyzwań, nowych doświadczeń i satysfakcji. A na sam koniec wypełniony radością i dumą z powiększającej się nam naturalnie populacji orangutanów.

Postanowienie
Kontynuować przygodę rozpoczętą w minionym roku. Pogłębiać moją wiedzę i doświadczenie związane z orangutanami. Niewątpliwie będę stawać na głowie by robić to co sprawia mi najwięcej radości.

Życzenia
Życzę sobie jak i wszystkim zaangażowanym w ten projekt, aby takich dobrych wieści o nowo, dziko narodzonych orangutanach w Nowym Roku było więcej. Żeby te 45 osobników żyjących w Batikap wiodło długie i nie zakłócone ludzką obecnością i aktywnością życie. I żeby do tej grupy dołączyły następne. A tak bardziej globalnie, żeby las przestał znikać, a ludzie wreszcie docenili wartość przyrody, bo już najwyższy na to czas. Wam wszystkim i sobie również życzę by ten rok co się nam właśnie rozpoczął był równie dobry jeśli nie lepszy i żeby nie upłynął tak szybko jak miniony.

44 uwolnione w Batikap w 2012 roku orangutany.
 // 
44 sucesfully released orangutans in 2012 in Batikap.

---

The end of one and the beginning of the second year is the time of summaries, New Year's resolutions and wishes. So, to follow that ritual:

Summary
Last year the orangutan release program from Nyaru Menteng began in Bukit Batikap area. The project was in fact prepared for few years and the suitable location for that purpose was searched for   equally long. However, the proper release program in Batikap started at the very beginning of 2012. 44 orangutans come back into the jungle. Four in February: Astrid, Monic, Tantri and Tarzan; eleven in March: Komeng, Ompong, Bang Jagur, Mom Dad, Dad, Kali, Yaya, Bunga, Jojo, Heldy and Ika; eight in August: Sempung, Sumbing, Maradona, Abam, Onceng , Jessica, and Mom Ebola Ebola; and as many as twenty one in November: Jamal, Mangkutub, Paluy, Gundula, Gusti, Giant, Kopi, Iyos, Terusan, Jamiat, Menteng, Leonora with Lamar, Chanel with Charlie, Gadis with Guru, Sif with Sifa and Emen with Embong.
Before the year ended, however, the number 44 became outdated. All because the first conceived in Batikap orangutan was born! Astrid became a mother sooner than we expected, and Tarzan - proud dad keeps an eye on his new offspring. In short: fourty four orangutans were released, one was born and at least one another was conceived. So what do you think? Pretty good year right?

And from me personaly. I am helping BOS since the begining of the project in Batikap and I have got an amazing opportunity to observe all released orangutans in their new environment. This work is not even a dream come true, it's more :). Last year was intense, full of challenges, new experiences and satisfaction. And at the end filled with joy and pride of the naturally growing orangutan population.

New Year's resolution
Continue the adventure begun in the past year. To deepen my knowledge and experience with orangutans. No doubt I will bend over backwards to do what makes me the most happy.
 
Wishes

I wish you and everyone involved in this project more such good news about the new, wild born orangutans in the coming twelve months. I wish these 45 individuals in Batikap to live a long and happy life and to not be affected by the presence and activity of a people. 
And as more globally I wish that forest will finaly stop disappearing and people finally recognize the value of nature, because it is time for it. 
To all of you, and also myself I wish that this year, which we just started will be as good if not better as the last one and that it won't pass so fast.
*HAPPY NEW YEAR * SELAMAT TAHUN BARU * SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU*

niedziela, 23 grudnia 2012

Zdobywanie nowych umiejętności // New skills

Od miesięcy męczę moich indonezyjskich kolegów by nauczyli mnie prowadzić łódź, która służy nam za główne źródło transportu w Batikap. Przez cały ten czas zbywali mnie pobłażliwymi uśmiechami. Nie dość że jestem baba to jeszcze do tego bule (biała) więc z założenia się do tego nie nadaję. Po dziesięciu miesiącach wspólnej pracy i życia w lesie wreszcie znalazł się jeden, który uznał, że może nie należy mnie skreślać z góry i dał mi szansę. No i tym sposobem posiadłam nową umiejętność, którą w nadchodzącym miesiącu z całą pewnością będę szlifować. Nie wiem na ile przyda mi się ona po powrocie do domu - pewnie wcale, ale nie w tym sęk. Pewnie mój przyszły pracodawca nie będzie nawet wiedział co to jest ces, prahu lub klotok ale to nie istotne. Bo nie dość, że mam frajdę ucząc się to jeszcze przy tym zobaczyć ten błysk niedowierzania w oczach moich współpracowników - bezcenne :). No cóż może nie umiem porządnie ugotować ryżu, ale za to wespnę się na drzewo, uruchomię generator prądu, zmienią olej w silniku, przeturlam dwustu litrową beczkę paliwa i od niedawna poprowadzę ces :). Na dowód zdjęcie:

 Prawie taka frajda jak na motorze :). 
Na zdjęciu Ali, który oszczędził mi wszelkich instrukcji jak sterować 
i pozwolił mi wpaść na wszystko metodą prób i błędów. 
//
Almost as much fun as driving a motorcycle :). 
On the photo Ali, who spared me any instructions on how to operate the boat 
and allowed me to come up with everything by myself by the 'trial and error' method.

 ---
For months I tried to have my Indonesian colleagues to teach me how to drive the boat, which serves us as a main source of transportation in Batikap. Throughout this time they were disposing of me with indulgent smiles. I'm not only a woman but also a bule (white person), so they obviously assumed I am not suited for that. After ten months of working and living together in the jungle I finally found one, who decided to give me a chance. Thus I possessed a new skill that in the coming month I will certainly improve. I do not know how I will use it when I get home - probably not at all, but that is so not the point. Probably my future employer will not even know what a ces or klotok or prahu is but that's not important. All because not only did I have fun learning driving ces but at the same time to see the flash of disbelief in the eyes of my colleagues - priceless :). Well I may not know how to properly cook rice, but I can climb a tree, run the generator, change the oil in the engine, move two hundred liter drum of fuel and from now on also drive a boat :). And there is of course a photo to prove it.